wielki come back? czy chwilowy przypływ chęci?

Ponad półtora roku. Bark czas? a może chęci? Codzienne obowiązki czasami przytłaczają ale wieczory, tym bardziej teraz, w samotności przywracają stare przyzwyczajenia. Męża nie ma, dziecko śpi a ja tłukę się z myślami, uszyć coś? obrabiać zdjęcia a może zwyczajnie w świecie wyciągnąć nogi i chwilę się zrelaksować. Kiedyś mój czas był poukładany, do 11 w łóżku przed laptopem, potem z ciężkim bólem wstać i zrobić obiad dla rodzinki i ponownie do kompa. miałam czas na bloga, na zdjęcia a w mojej głowie roiło się masa interesujących projektów do zrealizowania.  Teraz właściwie nic się nie zmieniło poza jednym, wstaję  7-8 rano, niestety małe dzieciaczki mają więcej energii ;p potem śniadanie, spacer, obiad, usypianie, spacer, deser, zabawa, kolacja i spanie...
A przecież w mojej głowie urodziła się masa pomysłów w tym czasie, niestety 21:00 Jakub zasypia a mi pozostaje zbyt mało czasu na wszystko co chciałbym zrealizować.
Wiem, marne to wytłumaczenie ale taka jest smutna prawda.

Teraz do rzeczy, zaczęłam na ostro szyć. Mało elementów wykroju sprawia mi już trudność, w głowie rodzi się już jakaś mała pierwsza kolekcja. Niestety mąż jest co 2-3 miesiące i to na krótki okres a dodatkowo w tym czasie jego głowę zaprząta budowa domu. Więc szyję, na ile mi dziecko pozwoli a tym samym zaniedbałam bloga. Źle mi z tym, i kiedy tutaj zaglądam biję się z tą pustką i z moimi wymówkami które są totalnie bez sensu.
TAK! zgadzam się, chciałabym to znalazłabym czas.

ok, koniec tej refleksji nad moim życiem, ono i tak jest najlepsze na jakie mogłam trafić.
pochwalę się dokonaniami szyciowymi w tym czasie.


Właśnie tak Jakub mi pomaga przy pracy :) 


Śpiworek dla Kuby na chłodne noce zimą (wtedy był etap wykopywania się z pościeli) 






Moja kreacja na wesele mojej kochanej przyjaciółki 


Koszula w kratę dla Jakuba na święta Bożego narodzenia,
założenie było takie że cała nasza trójka miała mieć kreacje w tą kratę, Kuba i ja mieliśmy niestety Łukasz nie doczekał się swojej koszuli ;p może przysiądę w najbliższym czasie :) 




suknia średniowieczna na Rajd harcerski.
po wielu latach pojechałam jako opiekun z młodymi zuchami, tematyka średniowieczna, więc można było się popisać strojem :) 



I tym samym chciałbym zmienić troszeczkę główną tematykę bloga, mój pomysł na teraz to pokazywanie moich modowych wypocin, Tak, zgadza się, chcę zostać kolejną domową blogerką. Z tą różnicą że większość będzie wykonana własnoręcznie :




Share this:

CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Super post :)
    Paulinandmee.blogspot.com miło mi bedzie jak skomentujesz nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na mojego bloga http://mojmodnyswiat.blogspot.com
    Zaobserwuj jesli chcesz, pokomentuj ! ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna czerwona sukienka ;)
    Wchmurach12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis :) Ja raczej do szycia się nie nadaję :P

    http://sakurakotoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow niesamowity tatuaż :o
    Chciałabym nauczyć się szyć, mogłabym tworzyć własne, oryginalne ubrania, lecz niestety nie mam tyle czasu :/ Może po maturze mi się uda!

    ylyys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta kreacja na wesele... świetna! Rany, kobieto jesteś zdolna i szyj ile się da :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki mam zamiar, jak dobrze pójdzie na jesieni zaprezentuję pierwsza kolekcję Jesień-Zima :)

      Usuń
  7. Świetny post. Zazdroszczę talentu krawieckiego, ja mam dwie lewe ręce do szycia, nie jestem w stanie nawet ładnie zacerować dziurki..
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Boska kreacja :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kreacja i koszula zrobiły na mnie największe wrażenie. Super! Nie mogę się doczekać Twoich kolejnych wytworów. :D

    Pozdrawiam, I am Angelika - klik!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, szyjesz naprawdę dobrze, tylko pozazdrościć też chciałabym umieć usiąść i w skupieniu ciąć, kroić, zszyć tak by powstała sukienka. W mojej głowie rodzi się pełno myśli wykonanych już ubrań, ale to zbyt piękne, nie potrafię obsłużyć się maszyną do szycia. Wiesz, ja często też nie mam czasu by usiąść na bloga, ale nigdy nie jest za późno, by go reaktywować ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Szyjesz cudowne rzeczy i powinnaś zacząć sprzedawać je na dłuższą metę!
    Myślę, że jest to dobre łączenie pasji z zarabianiem :)

    ZAPRASZAM I OBSERWUJE(jako; Aleks Mlodz)
    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie szyjesz :) ja niestety nie potrafię ,aż tak dobrze
    mypinkdreams3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczna czerwona sukienka pozdrawia krainakobiet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja przyjaciółka niedługo również będzie miała wesele i wszyscy mówią mi, że nie wypada wyjść w czerwonej sukience. Ja bardzo chcę taką założyć i właściwie to pocieszyłaś mnie swoim wyborem,bo nie mam zamiaru rezygnować:) Prowadzisz przepięknego bloga pełnego pasji. Może podpytam cię kiedyś o kilka rad dotyczących szycia,bo słabo mi w tym idzie a robię dużo cosplayu...:D
    U mnie nowy wpis,jeśli interesuje cię kultura wschodu to serdecznie zapraszam:)))
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz oraz za obserwację.
dodasz link do swojego bloga?
na pewno wpadnę i pozostawię po sobie ślad.